Hmm

październik 8, 2006

tak sobie myślę, że skoro nikt nie zagląda na tego bloga, to po co cokolwiek pisać. No cóż, są ludzie i parapety. Ja jestem tym drugim, bo mam jakąś nadzieję, że więcej osób będzie czytać to co pisze. No nic. Pozyjemy zobaczymy.

____________________________________________________________

Hmm. Dopiszę drugą część opowiadania o Mike’u, ale poźniej, narazie mam wstępny pomysł, ale nie hce tego spratolic. Więc, jeśli jakiejkolwiek istocie w kosmosie zależy, to poczekaj:D

____________________________________________________________

Teraz tak napisze coś o sobie. Imie nieistotne, Nazwisko równnierz. Co jest zatem ważne? To, że coś w życiu chcę osiągnąć. Ale sam nie wiem co. Mam momentami jakies pseudowizje, w których widze siebie w ieku okolo 20 paru lat. Raz jestem w jakimś garniturze, raz siedze w jakimś pomieszczeniu. Najczęściej jest to ten sam pokój, czarne, sórzane meble. Dosyć modernistyczne wnętrze. Wygląda na to, że dobze mi się powodzi. Nie wiem. Fajnie by było. Innym razem mam tez wizje, że spadam z wieżowca i lecę i lecę, ale nie ląduję. Taka bezgraniczna przepaść. Tylko od czasu do czasu mijają mnie jakies postacie. Kobieta, dziecko, Starsza pani… Bóg jeden wie kim oni są. Myślę, że dobrą interpretacją byłoby iż ta przepaść to śmierć, która jest długa. Gdy w nią wpadam, mijają mnie jakieś inne osoby. Na dany moment nie mogę rozpoznać rys twarzy, ale z czasem może coś się rozwiąże. Wiem, że teraz wszystko zależy ode mnie. Czy będę człowiekiem sukcesu, czy może nieudacznikiem. Wszystko. Zależy. Ode mnie. Wbij TO SOBIE DO GŁOWY MATOLE. Jak narazie to nie jest źle. W szkole nawet dobrze, jakies zycie towarzyskie jest. Ok. Ale brak mi jakiejś motywacji. No może motywacja jest, ale brak mi ….woli. Jestem leniwy. Sama nauka na etapie  szkolnym etc. nie sprawia mi wielkich kłopotów. Szybko się uczę. Ale często mi się nie chce, więc nałapię złych ocen. Ale..hmmm….Oceny to nie wszystko. Najważniejsza jest wiedza, co nie? NIE! Jak już sobie spierdolisz opinie na początku, to trudno odzyskać dobre imię. Ja-osoba, która mówi to co mysli i nie ukrywa emocji, ma problem w tkaiej rzeczywistości. Ludzie nie lubią osób fałszywych, ale ejszcze bardziej nienawidzą osób szczerych. Ja mam to do siebie, że mówie to co mysle i nawet JESLI kogos to zaboli, to i tak MOWIE TO CO MYSLE. potem sa jakies pretensje, ze jestem chamski. fff. przyjazn ma to do siebie, ze trzeba byc szczerym. nie wazelinowac. “och jaki/a ty piekny/a…. tralalala”. Jaki to ma SENS???

_____________________________________________________________

Przed chwilą znów miałem wizję. znów spadałem. tym razem twarze były bardziej widoczne. To byla moja rodzina. babcia, mama, ojciec i siostra.

Odpowiedzi: 2 do “Hmm”

  1. czarnymotyl powiedział/a

    Polowe piszesz z polskimi literami, a druga bez. Czyzby druga czesc byla pisana pod wiekszymi emocjami?

    Czasem uslyszec, ze jest sie pieknym nie ma sensu, ale sens ma to mowienie, choc i tak to do odbiorcy nie trafia. Taka ironia. My sie lepiej czujemy daja komplementy, niz je odbierajac.

    Lec, a jak spadniesz to wroc na gore i porozmawiaj z rodzina, czemu tak na Ciebie patrza.

  2. wislak148 powiedział/a

    podoba mi sie tylko coś dawno nie aktualizowane

Dodaj komentarz